Kobiety dla kobiet Fundacja Linki Kontakt # Forum # # F.A.Q.
 
 
 
Menu główne
Start
KOBIETY DLA KOBIET
KATALOG DOBRYCH STRON WWW
Czytelnia
PRAWO
ZDROWIE
TOŻSAMOŚĆ KOBIETY
DUCHOWOŚĆ
PRACA
EDUKACJA I ROZWÓJ
DOM
MOJE BEZPIECZEŃSTWO
MACIERZYŃSTWO
KONTAKT
Forum2
Galeria
Wiadomości
CHCESZ NAM POMÓC?
FEMINA
KULTURA
PODZIĘKOWANIA
W skrócie
 
Start arrow ZDROWIE arrow Aborcja arrow Środki wczesnoporonne w Polsce
300x50
Popularne
Środki wczesnoporonne w Polsce PDF Drukuj Email
Oceny: / 49
KiepskiBardzo dobry 
ZDROWIE - Aborcja

Środki wczesnoporonne w Polsce

Po zapłodnieniu, to jest zespoleniu się jądra komórki jajowej z jądrem plemnika (co następuje w jajowodzie, blisko jego ujścia od strony jajnika), powstaje całkowicie nowa, odbiegająca od genotypów rodzicielskich, odrębna jakość genetyczna - nowa osoba ludzka. Zestaw jej genów w komórkach somatycznych nie ulegnie już zmianie do końca życia. [prof. dr hab. Bolesław Suszka biolog, pracownik naukowy PAN.]

Od 1993 r. obowiązuje w Polsce Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. W sensie prawnym aborcja jest dopuszczalna tylko wtedy, gdy ciąża jest wynikiem czynu przestępczego, gdy stanowi ona zagrożenie dla życia matki lub zdrowia oraz w przypadku stwierdzonych ciężkich, nieodwracalnych wad dziecka. Przerwanie ciąży z innych powodów (np. tak zwanych społecznych) jest zabronione. Pomimo to środowiska antynatalistyczne i zainteresowane firmy farmaceutyczne za wszelką cenę dążą do takich rozwiązań, które umożliwiłyby wprowadzenie na rynek choć niektórych ze środków poronnych.

W 1963 r. Ministerstwo Zdrowia, Edukacji i Opieki Społecznej USA zdefiniowało aborcję jako "wszystkie środki, które mają na celu upośledzenie zdolności do życia zygoty w każdym momencie od chwili zapłodnienia do momentu rozwiązania" (Clowes, 1997). Definicja ta nie była po myśli producentów spiral wewnątrzmacicznych i pigułek zapobiegających zagnieżdżeniu rozwijającej się zygoty. Zaczęto więc propagować w mediach nową definicję mówiącą, że "aborcja ma miejsce wyłącznie wówczas, gdy chemiczny lub mechaniczny środek zabił nienarodzone dziecko, które zostało zagnieżdżone w endometrium (błonie śluzowej jamy macicy)" (Clowes, 1997). Ukoronowaniem akcji promocyjnej nowego rozumienia terminu "aborcja", była publikacja w 1965 r. w biuletynie American College of Obstetrics and Ginecology (ACOG) kuriozalne zdania: "Poczęcie jest implantacją zapłodnionej komórki jajowej" (Clowes, 1997).

Czym jest embrion? Pytanie to stawia się niechętnie, bo szczera odpowiedź na nie jest kłopotliwe prosta: ludzki embrion jest istotą ludzką! Człowiek przybiera w swym rozwoju osobniczym kilka postaci po kolei: zarodkową, płodową, noworodkową, niemowlęcą, dziecięcą, młodzieńczą, dojrzałą i starczą. Embrion jest pierwszą z nich: jest to człowiek w zarodkowym stadium swego życia. [prof. dr hab. Bogusław Wolniewicz, filozof, wolnomyśliciel, Barbarzyństwo w szacie humanizmu, Rzeczpospolita nr 6 z 08.01.2001.]

Do omijania ustaw regulujących warunki przerywania ciąży dochodzi nawet w krajach, gdzie aborcja jest dozwolona na życzenie kobiety. We Włoszech prawo 194/78 (Katolo, 2001) reguluje warunki i procedury przeprowadzania aborcji: Aborcja musi być poprzedzona kolokwium, upewnieniem się o zaistnieniu ciąży oraz pozostawieniem kobiecie czasu do namysłu. Zarejestrowanie spirali wewnątrzmacicznej jako środka antykoncepcyjnego, a pigułki wczesnoporonnej jako "środka antyimplantacyjnego" (Katolo, 2001) jest jawną kpiną z istniejącego tam prawa. Sytuacja jeszcze bardziej komplikuje się, gdy weźmiemy pod uwagę fakt poronnego działania niektórych pigułek antykoncepcyjnych, które blokując rozrost śluzówki uniemożliwiają implantację zarodka w ścianie macicy. Zastosowanie ich w dawce większej niż zarejestrowana w indeksie leków, daje około 50% gwarancji przerwania nieplanowanej ciąży (Van Look, von Hertzen, 1998). Jest to tzw. metoda Yuzpego.

Wszystkie powyższe manipulacje zaobserwować można także w Polsce, gdzie w np. publikacjach feministycznych pisze się o tym, że życie ludzkie zaczyna się dopiero w momencie implantacji zarodka, nazywanego "zapłodnioną komórką jajową", w celu podkreślenia przynależności do kobiety.

Komórkę jajową od momentu zapłodnienia nazywamy zarodkiem, później, po ośmiu tygodniach płodem, ale nie ulega wątpliwości, że jest to człowiek, mający określony genom, czyli kompletny zestaw chromosomów i genów. [prof. dr hab. n. med. Bogdan Chazan, b. Konsultant krajowy w dziedzinie położnictwa i ginekologii, kierownik Kliniki Ginekologii i Położnictwa Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie]

 

Człowiek od poczęcia

 

Najnowsze badania prowadzone przez biologów, embriologów i genetyków mówią jednoznacznie, że nie można wyznaczyć innego początku życia ludzkiego, jak moment zapłodnienia. Implantacja mająca miejsce od siódmego dnia zarodkowego życia człowieka, znajdującego się wówczas w stadium blastocysty, nie może być uważana za początek życia. Najnowsze wydanie encyklopedii PWN wprost definiuje ciążę jako okres od momentu zapłodnienia do wydania płodu na świat
(www.encyklopedia.pwn.pl/13240_1.html).

 

W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności. [Ustawa z dnia 6 stycznia 2000 r o Rzeczniku Praw Dziecka.]

Środki farmakologiczne nie dopuszczające do implantacji są więc środkami poronnymi, przerywającym ciążę. Miano "antykoncepcyjnych" nadano im na użytek polskiego prawa, w celu ominięcia ustawodawstwa chroniącego życie. Prof. dr hab. Andrzej Staszewski, konsultant województwa mazowieckiego ds. ginekologii i położnictwa, mówi o Postinorze: "Z moralnego punktu widzenia jest to niestety środek wczesnoporonny. A już na pewno nie można powiedzieć, że jest to pigułka antykoncepcyjna" (Polityka, 2003). Środki antykoncepcyjne (anty- przeciw, koncepcja- poczęcie) z definicji nie dopuszczają do zapłodnienia, czyli połączenia komórki jajowej i plemnika, czy to poprzez zatrzymanie owulacji, czy przez zagęszczenie śluzu szyjkowego. Środki wczesnoporonne zawierają w swej definicji dwa słowa kluczowe dla zrozumienia ich działania. "Wczesno-", bo stosowane są w pierwszych godzinach, dniach czy tygodniach ciąży i "poronne", bo gdy doszło do zapłodnienia faktycznie indukują poronienie. Środowiska proaborcyjne chcąc ominąć tę jasną i powszechnie zrozumiałą nazwę, określają te środki przy użyciu eufemizmów "antykoncepcja awaryjna", "antykoncepcja po", "pigułka dnia następnego". Na polskim rynku farmaceutycznym dostępne są trzy metody tak zwanej "antykoncepcji interwencyjnej":

  • Postinor-Duo,
  • wkładki i spirale wewnątrzmaciczne,
  • pigułki antykoncepcyjne, które podane w pięciokrotnej dawce mogą indukować poronienie (metoda Yuzpego).

Postinor-Duo

Postinor-Duo to wysoka dawka progestagenu - 0,75 mg lewonogestrelu - powodująca spowolnienie transportu zarodka do jamy macicy (Kościelniak, Kaniewski, 2003). Równocześnie oddziałuje na śluzówkę macicy nie dopuszczając do jego zagnieżdżenia (implantacji) zarodka (Pharmindex, 2003). Wczesnoporonne działanie Postinoru pominięte jest w ulotce informacyjnej dołączanej do opakowania, podobnie jak informacja o wszystkich powikłaniach. Slogany reklamowe mówiące: "pigułka dzień po", "antykoncepcja doraźna" lub "antykoncepcja awaryjna" budują pozytywny wizerunek produktu jakim jest Postinor-Duo wśród potencjalnych klientów.

 

Początek życia człowieka to połączenie dwóch komórek: komórki jajowej kobiety i plemnika mężczyzny. Od tego momentu rozpoczyna się tajemniczy nawet dla lekarzy i naukowców proces formowania tkanek i narządów, który, jak wiadomo, trwa 9 miesięcy, po czym następuje poród dziecka. Jego rozwój i wzrastanie do czasu osiągnięcia pełnej dojrzałości trwa, jak wiadomo, mniej więcej 18-20 lat. [prof. dr hab. n. med. Paweł Januszewicz, dyrektor naczelny Instytutu "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" w Warszawie.]

W przewodniku po lekach na polskim rynku, dostępnym lekarzy i farmaceutów przeczytać można bardziej szczegółową informację o tym środku. W pierwszym zdaniu opisującym jego działanie czytamy "zapobiega wszczepieniu blastocysty"(rozwijającego się zarodka) (Pharmindex, 2003). W ulotce dołączonej przez producenta (Gedeon Richter Ltd.) czytamy: "Przeciwwskazania: ciąża lub podejrzenie ciąży", aczkolwiek powszechnie wiadomo, że właśnie w takich sytuacjach - wczesna ciąża (przed implantacją zarodka w macicy) lub jej podejrzenie - środek ten jest stosowany. Strona (…) w bardziej zawoalowany sposób (nie podając nazwy produktu) sugeruje swoim gościom jak uporać się z "zagrożeniem" ciążą, podając nawet adresy "pomocnych" lekarzy na terenie całej Polski. Ambicją jej twórców było stworzenie wirtualnego miejsca spotkań dla młodych ludzi, które podświadomie zakoduje im, że mogą "bawić się bez ograniczeń", a jeśli nawet przytrafi im się "wpadka", to i tak już wiedzą jak się z nią uporać. Celem producenta jest zwiększanie sprzedaży produktu, co w tym przypadku osiąga się między innymi przez promowanie permisywizmu.

 

Producenci day after pill (pigułka "dzień po") chcąc zwiększyć zyski uciekają się do świadomej manipulacji w celu zyskania przychylności konsumenta. Przykładem może być tekst w miesięczniku "Pani" zatytułowany "Wyścig z czasem". Już pierwsze zdanie wyraża zakłopotanie specjalistów od marketingu niską sprzedażą Postinoru w Polsce, gdzie sprzedaje się 69 tysięcy opakowań rocznie, a np. we Francji 80 tysięcy miesięcznie (Mandes, 2003). Autorka pisząc o "antykoncepcji awaryjnej" posunęła się do granic absurdu, a przede wszystkim do publikacji nieprawdy: "pigułka po, która nie usuwa ciąży, a jedynie jej zapobiega" i kilka linijek poniżej "duża dawka hormonów jest w stanie spowolnić transport zapłodnionej komórki jajowej (...), niemożliwe będzie wszczepienie się komórki jajowej w ścianę macicy". Zgodnie z obecnym stanem wiedzy, życie ludzkie zaczyna się od poczęcia. Można więc przypisać autorce dezinformowanie zagubionego w szumie informacji czytelnika i świadomą manipulację mającą na celu zwiększenie wąskiego grona "konsumentów" tego preparatu (0,7% kobiet w wieku 15-49 w Polsce stosuje Postinor-Duo - Mandes, 2003), a tym samym i wzrost zysków producenta. Nadmienić należy, że jedynym środkiem, który kryje się pod szeregiem przytoczonych eufemizmów jest Postinor-Duo, artykuł ten jest więc krypto-reklamą mającą na celu zwiększenie sprzedaży, a nie troskę o deklarowane zdrowie i dobro czytelniczek. W numerach miesięczników "Dziewczyna" i "Filipinka" z pierwszej połowy 2004 r. ukazały się podobne do powyższego, ale już sponsorowane teksty promocyjne, w których przemilczane zostało działanie poronne tak zwanej "antykoncepcji po", a zaakcentowano "bezpieczeństwo" i "skuteczność" ochrony przed ciążą. Badania dowiodły jednak, że deklarowane 97% (Mandes 2003) pewności "antykoncepcyjnej" Postinoru jest mitem. W 15% przypadków pomimo zastosowania Postinoru dziecko rozwija się dalej (Van Look, von Hertzen, 1998). Jeżeli chodzi o działanie antykoncepcyjne Postinoru, podkreśla się jego wpływ na zmianę jakości i składu śluzu szyjkowego (Pharmindex, 2003).

Wkładki i spirale wewnątrzmaciczne

 

Wykonywane z tworzywa sztucznego owiniętego miedzianym lub srebrnym drucikiem, wywołują chroniczny stan zapalny błony śluzowej ścianek macicy, uniemożliwiając zagnieżdżenie zarodka. Jony srebra uwalniane do jamy macicy wykazują działanie plemnikobójcze, a implanty hormonalne (gestagen) zawarte w niektórych wkładkach powodują opóźnienie owulacji (Shering, 2004). Jednak twierdzenia o wyłącznie antykoncepcyjnym charakterze wkładek domacicznych nie są zasadne, gdyż ich działanie polega głównie na utrzymywaniu reaktywnego zapalenia endometrium (Ehmann, 2004b).  W Polsce zarejestrowano wkładki wewnątrzmaciczne jako mechaniczny środek antykoncepcyjny, stosując to samo nadużycie terminologiczne, co w przypadku Postinoru. Mimo to promuje się ich stosowanie tuż po "niezabezpieczonym stosunku", pomijając wszystkie udowodnione działania uboczne, a przede wszystkim obowiązujące w Polsce prawo (Mandes, 2003).

Rozwój dziecka zaczyna się już w chwili poczęcia. Z zapłodnionej komórki jajowej, poprzez wiele złożonych etapów rozwojowych, zaprogramowanych i kontrolowanych genetycznie, dziecko zmienia i doskonali swą strukturę fizyczną, aby osiągnąć w końcowym etapie rozwoju osobniczego (ontogenetycznego) pełną dojrzałość biologiczną. [prof. nadzw. dr hab. n. med. Czesław Szmigiel, Problemy domowe w chorobach wieku rozwojowego [w:] Domowy poradnik medyczny, red.Kazimierz Janicki, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 1998, s. 210.]

 

Metoda Yuzpego

 

Metoda Yuzpego jest ostatnią dostępną w Polsce metodą wywołania wczesnego poronienia. Polega ona na podaniu pacjentce co najmniej czterokrotnej, a maksymalnie ośmiokrotnej dawki powszechnie dostępnych pigułek antykoncepcyjnych (np. Gravistat 125, Microgynon, Rigevidon, StediriI, Gravistat 125, Minisiston). Z badań wykonanych przez WHO wynika, że metoda Yuzpego jest nieskuteczna w 43% przypadków (Van Look, von Hertzen, 1998), a jej zastosowanie wiąże się ze wszystkimi konsekwencjami przyjęcia dużej dawki hormonów. Powoduje nudności u 50,5% kobiet, a w 18% wymioty (Van Look, von Hertzen, 1998). Feministki z jednej z organizacji sugerują tą metodę wszystkim kobietom posiadającym w domu pigułki antykoncepcyjne (Lech, 2002).

Początek życia człowieka to połączenie dwóch komórek: komórki jajowej kobiety i plemnika mężczyzny. Od tego momentu rozpoczyna się tajemniczy nawet dla lekarzy i naukowców proces formowania tkanek i narządów, który, jak wiadomo, trwa 9 miesięcy, po czym następuje poród dziecka. Jego rozwój i wzrastanie do czasu osiągnięcia pełnej dojrzałości trwa, jak wiadomo, mniej więcej 18-20 lat. [prof. dr hab. n. med. Paweł Januszewicz, dyrektor naczelny Instytutu "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" w Warszawie.]

RU-486 w Polsce

Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny promuje "antykoncepcję awaryjną", realizując swoją misję polegającą na inicjowaniu i wspieraniu działań na rzecz prawa kobiet do "świadomego macierzyństwa". "Konieczność wspierania i ochrony prawa kobiet do życia, zdrowia i autonomii w sferze rozrodczości, a także prawa do korzystania z postępu nauki" skłania Federację do lobbingu mającego na celu zarejestrowanie w Polsce poronnej pigułki RU-486, który rozpoczął się od wizyty statku Langenort we Władysławowie w 2003 r.

Federacja upowszechniając swoje nierzetelne i znacznie zawyżone szacunki odnośnie do skali tak zwanego podziemia aborcyjnego sugeruje, że aborcje w "podziemiu" wykonywane są także przy użyciu preparatu RU-486. Idąc za tokiem myślenia ONZ i organizacji z niej wywodzących się (UNFPA, UNPD, WHO), uważa za niezbędną legalizację tej metody przerywania ciąży po pierwsze ze względu na jej domniemaną powszechność w "podziemnych" gabinetach aborterów, po drugie z uwagi na konieczność poprawy tzw. "zdrowia reprodukcyjnego" kobiet, w pierwszym rzędzie tych, które miałyby prawo do legalnej aborcji. Mało prawdopodobne jest by mifepriston był dostępny w Polsce na większą skalę, bo łączyłoby się to z przestępstwem wobec przepisów prawa karnego, celnego i farmaceutycznego.

 

 

Poprzez środki propagandowe, a w szczególności przez prasę, radio, kino, ulotki, krótkie broszury, odczyty uświadamiające itp. należy stale wpajać w ludność myśl, jak szkodliwą rzeczą jest posiadanie wielu dzieci. Powinno się wskazywać koszty, jakie dzieci powodują, na to, co można by zdobyć dla siebie za te wydatki. Można wskazywać na wielkie niebezpieczeństwa dla zdrowia, które mogą grozić kobiecie przy porodzie itp. Obok tej propagandy powinna być prowadzona na wielką skalę propaganda środków zapobiegawczych. Przemysł, produkujący tego rodzaju środki, musi zostać specjalnie stworzony. Nie może być karalne zachwalanie i rozpowszechnianie środków zapobiegawczych ani też spędzenie płodu. Należy też w pełni popierać powstawanie zakładów dla spędzania płodu. Można wykształcić np. akuszerki względnie felczerki w robieniu sztucznych poronień. Im bardziej fachowo będą przeprowadzane poronienia, tym większego zaufania nabierze do nich ludność. Rozumie się samo przez się, że i lekarz musi być upoważniony do robienia tych zabiegów, przy czym nie może tu wchodzić w rachubę uchybienie zawodowej lekarskiej godności. Należy również propagować dobrowolną, sterylizację. [dr Erich Wetzel, Kierownik Centrali Doradczej Urzędu dla Spraw Rasowo-Politycznych, W sprawie generalnego planu wschodniego Reichsfuhrera SS, Berlin 27.04.1942, Zeszyty Oświęcimskie, 1958 nr 2, s. 45-50.]

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
Vinci